E-opowiadania

Ocena użytkowników:  / 2
SłabyŚwietny 

We wstępnej części noweli autorka określa czas i podaje dokładnie miejsce akcji. Akcja utworu rozgrywa się przed pierwszą wojną światową, w robotniczej dzielnicy na placu Karola w Londynie. Następnie opisuje wygląd domu Towarzystwa Polskiego, gdzie dzieci emigrantów uczyły się i bawiły. Dzieci, w czasie licznych zabaw przed szkołą, nagle zauważyły dwie osoby: młodego dwunastoletniego chłopca i starszego pana w kapeluszu z laską. Gdy chłopiec pobiegł na drugi róg placu, gdzie gazeciarz chodził tam i na powrót przed swym Kramikiem, dzieci popędziły tam również, stanęły i milcząc badały, co to wszystko ma znaczyć. Wśród nich byli Wicek, Zosia, Felek, Nacia, Krysia i Władek. Ale nieznajomy chłopiec rozmawiał po prostu z gazeciarzem. Przez ten czas zrobiło się ciemno. Gdy na czwartym rogu placu zapaliły się światła, w Domu Polskim dzieci rozpoczęły lekcje.

W czasie trwania lekcji do klasy wszedł starszy Pan a za nim nieznajomy chłopiec. Starszy pan przedstawił się jako stolarz Mateusz Kozera i poprosił, aby jego syn Marcin przychodził się tam uczyć. Nauczycielka, nic nie odpowiadając, spytała się chłopca ile ma lat i co umie. On odpowiedział po angielsku, ponieważ po polsku nie umiał. Pan Mateusz zwierzył się, że 30 lat był między obcymi i że pora wrócić do rodzinnego miasta, do Strzałkowa. I dlatego chce, aby Marcin nauczył się języka polskiego, bo wstydzi się jechać z synem, który nie umie mówić w jego ojczystym języku.

Nauczycielka zgodziła się, aby syn stolarza chodził na lekcje języka polskiego. Marcinowi nauka nie szła zbyt dobrze. Pani w głębi duszy drżała przed nim, bo nie nauczył się jeszcze po polsku, a już postawił całą szkółkę do góry nogami.
Wszystkie dzieci się go słuchały i coraz lepiej mówiły po angielsku. Dwunastoletni Marcin najbardziej lubił Krysię. Spotykał się z nią w okolicach jej domu.
Pewnego dnia zaproponował jej, że pokaże jej Tamizę. Krysia się zgodziła, chciała jednak zabrać ze sobą również inne dzieci, lecz Marcin się nie zgodził. Pojechali sami.
Gdy znaleźli się na miejscu chłopak pokazywał jej różne place, statki, mosty, kościoły. W drodze powrotnej powstała między nimi kłótnia o to, że każdy zawsze lubi się chwalić swoim. Marcina coraz częściej prześladowało pytanie, kim on jest? Gdy wysiadali z autobusu Marcin chciał użyczyć Krysi ręki, ale ona, aby jej uniknąć, skoczyła nierozważnie wprost na przejeżdżającego cyklistę. Rower się przewrócił a rowerzysta rozciągnął się jak placek. Krysia obok niego. Dziewczyna miała stłuczone kolano i łokieć a rowerzysta ostatecznie wstał i pojechał dalej. Marcin z Krysia poszli do apteki.

W aptece okazało się, że dziewczyna ma rozdartą sukienkę, którą udało się zaszyć. Lekarz obandażował kolana i łokieć. Zanim wyszli z apteki, zrobiło się ciemno, więc dwoje podróżników poszło do szkoły. Gdy dotarli na miejsce nauczycielka była na nich bardzo rozgniewana.

Następnego dnia dzieci zaczęły przygotowania do jasełek. Przedstawienie to odbyło się w drugi dzień świąt Bożego Narodzenia. Marcin grał rolę polskiego żołnierza. Po przedstawieniu wszyscy rozeszli się do domu. Pewnego dnia rano na lekcji geografii w angielskiej szkole nauczyciel powiedział, że z Niemcami graniczy Rosja i Austria, że kiedyś też graniczyła Polska, ale teraz już dawno jej nie ma. Marcin słysząc te słowa wstał i zaprzeczył słowom nauczyciela mówiąc, że Polska istnieje, bo on jest Polakiem. Gdy wrócił do domu od razu chciał jechać do Strzałkowa, do Polski.